wtorek, 8 maja 2012

Monte Cassino


Monte Cassino 1944
 Morituri te salutant
terkotał karabin na wzgórzu
przed którym padaliśmy na twarz
niezależnie od wyznania
(choć decorum domagało się Ave Maria)

tam gdzie upadaliśmy
poeci widzieli Polskę
a my jelita kolegi
(patrzyliśmy w inną stronę)

na górze mieszkał kiedyś Bóg
zanim wysłali go na front wschodni
nie wiem w którą stronę strzelał
ale nie robiło mi to różnicy

zadanie było proste jak sztafeta
jeden człowiek – dziesięć centymetrów w przód
potem zmiana biegacza

najgorsze było rozczarowanie
że zdobyliśmy klasztor
burdel byłby bardziej satysfakcjonujący

Jerzy Reuter 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz